Lis
20

Lisbon/Travel Photography /Po Lizbonie/Wyprawa/Fotografia Uliczna/Street Photography/Fotografia Rodzinna/Gorzów/Piórkowska/Sesja Domowa/Stolica Portugalii/Spacer Po Lizbonie/Wycieczka/Portugalia/Listopad/Urlop

Można by się spierać o sensowność wczesnego wstawania z łóżka w listopadowy weekend. Lizbona zdecydowanie była tego warta. Wszechobecne obrigados snuje się w echu, dźwięcząc w uszach do dziś. Spacer w takich okolicznościach niesie za sobą odcisk kulturowych kontrastów i pojęcie społecznych wartości. Je wszystkie daje się odczuć na własnej skórze. Podobno najprostsze rozwiązania są najlepsze, dlatego każdego dnia, wolnym krokiem pokonywałyśmy "kilka" kilometrów, odkrywając zakamarki stolicy Portugalii. Pomagała nam w tym Kaja https://przewodnikportugalia.com/ https://www.facebook.com/PoLizbonie/ ukazując nieznane w wysublimowanym stylu. Wyjątkowa kompanka pieszych wycieczek, a gdyby pojawiły się dodatkowe pytania - wiedzą dzieliła garściami. Chwilowe przystanki potrafiły cieszyć. Łyknięta tuż za rogiem ginjinha rozgrzewała, a powiew wiatru o zachodzie słońca odsłaniał południowy klimat. To wszystko tylko w małym kawałeczku. Do zakochania!

Więcej o Lizbonie https://pl.wikipedia.org/wiki/Lizbona

Barbs ma tu też coś wyjątkowego od siebie. Tyko ściągnijcie od razu kapcie. Polecam ;) Bo mamy to szczęście!!! http://photographsforeverbybarbs.com/travel/lisbon-travel-photography-november-2019/

LX FACTORY http://lxfactory.com/en/homepage-en/

Klasztor Hieronimitów http://www.mosteirojeronimos.gov.pt/pt/index.php

Szpital dla lalek http://hospitaldebonecas.com/en/

Muzeum płytek http://www.museudoazulejo.gov.pt/

Dla tych wszystkich, którzy dotrwali do końca - wielki szacun! Jeśli jednak nie dotrwaliście, to znaczy, że my (znaczy się ja i Barbs) pakujemy już kolejne walizki.

1
Sty
29

Przyszło co do czego i można było śmiało chwycić byka za rogi (czyt. spakować walizkę) i wylądować w styczniu w cieplutkiej Sewilli (Sewilla +18 VS Polska -9 ; no jest delikatna różnica). Podobno na Hiszpanię zawsze jest dobry czas. I ja się pod tym podpisuję. Przeniosłam więc swoje rejestratory na odpowiednią odległość i zamontowałam je na chwilkę w cieplejszym miejscu naszego kontynentu. Sewilla zachwyca całą sobą. Od pachnących uliczek przepełnionych muzyką i konkretnymi rytmami wystukiwanymi przez tancerzy flamenco, po klimatyczne knajpki, w których dostajesz honorowe miejsce na zapleczu (taki kredyt zaufania, to ja lubię).  „Volver a empezar de cero. Contigo…” Zdanie, które sczytywałam z przeciwległej ściany wychylając codziennie z rana głowę przez okno (bo jak głosi tradycja - widok z okna nie zachwyca, ale jestem w stanie zrzec się go na korzyść świetnej pogody). Napisane z zamysłem znanym jedynie autorowi, jednak idealnie wpisujące się w myśl, która może przyświecać każdemu. Szczera sympatia w odniesieniu do mijanych na ulicy (nie zabieganych) ludzi, budzi powiew nadziei. Punkt widzenia zależy przecież od punku spacerowania (parę dodatkowych punktów na mapie odhaczonych). Kęs wyjątkowości i dzięki przyjaźni (która twa nie od dziś) łyk energii zapodany. Relacja Baśki oddaje każdy moment! Zerknijcie tutaj /http://photographsforeverbybarbs.com/travel/seville-travel-photography-january-2019/

Do następnego! Mi vida loco

Gracias Barbs

6