Japonia-Osaka 2025

29 grudnia, 2025 kp_admin Blog 0 comments

Mówi się, że podróżowanie to najczystsza forma zakochania się w świecie. To była zdecydowanie taka podróż. Podróż, która uruchamia wszystkie zmysły. Lato w Japonii to nie jest pora roku, to stan ducha i umysłu (jeśli dajesz radę używać go w 37 stopniach).

To właśnie ten upał sprawiał, że wszystko stawało się bardziej intensywne. W Osace naszymi najwierniejszymi towarzyszami stały się wachlarze.

Kupowaliśmy je kompulsywnie, w każdym małym sklepiku na rogu. Każdy z nich był jak małe dzieło sztuki, kawałek drewna i papieru, który dawał nam chwilę ulgi. Przemierzaliśmy kilometry, które zdawały się nie mieć końca. Wchodziliśmy w każdą bramę i w każdy zaułek. Dlaczego? Bo Japonia odkrywa swoje serce tylko tym, którzy nie boją się trudu. Wspólne pokonywanie barier – językowych, kulturowych i tych pogodowych – dawało siłę. Japonia latem jest wymagająca – daje w kość, ale w zamian oferuje wspomnienia, które lśnią w pamięci jak złoto na ścianach Kinkaku-ji.

Wracam bogatsza o dziesiątki wachlarzy, setki zdjęć i jedno niezachwiane przekonanie: świat jest najpiękniejszy wtedy, gdy dzielisz go z ludźmi, którzy nie boją się z Tobą spocić.

c.d.n.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *